Najlepsza pomoc dla kobiet w obozie

Najlepsza pomoc dla kobiet w obozie

Obozy Auschwitz, czy też inaczej oświęcimskie obozy zagłady nikomu obecnie nie kojarzą się dobrze. Pomimo tego, że czasy drugiej wojny światowej zakończyły się już bardzo dawno temu, wspomnienie o tym miejscu nadal budzi w wielu Polakach i nie tylko ogromną odrazę. W szczególności, że są wśród nas takie osoby, które doświadczyły tego nazistowskiego okrucieństwa i są w stanie świadczyć o tym co się wydarzyło. Na rynku literackim można spotkać nie jedną książkę, która mówi o tych tragicznych dziejach, które wydarzyły się podczas drugiej wojny światowej. Tym razem Magdalena Knedler postanowiła przybliżyć nam postać osoby, wolontariuszki, która samodzielnie zgodziła się na pracę w Auschwitz. Warto sięgnąć po “Położną z Auschwitz“.

Mateczka i nadzieja

Dla niektórych może wydawać się to dziwne ale była jedna, jedyna chyba taka osoba, która postanowiła poświęcić swoje wygodne życie na rzecz tego, co działo się w obozie. Tą osobą była właśnie Stanisława Leszczyńska, która jako wolontariuszka przekroczyła bramy obozu. Pomimo tego, że wyraziła sama wolę pracowania w Auschwitz i ona była oficjalnym więźniem o numerze 41335. Chyba jako jednak z nielicznych osób była w stanie sprzeciwić się wyraźnym rozkazom bezwzględnego doktora Josepha Mengele, który do dzisiejszego dnia znany jest ze swoich okrutnych eksperymentów. Stanisława Leszczyńska pomimo tego, że była oficjalnym więźniem roztoczyła opiekę nad wszystkimi kobietami w ciąży i ich dziećmi. Pomimo tego, że nie miała przy sobie odpowiednich leków i sprzętu, zdecydowała się odbierać porody wszystkich więźniarek.

Trzy tysiące


Szacuje się, że położna odebrała trzy tysiące porodów na starym piecu przykrytym starym kocem podczas którego nie zmarło żadne dziecko ani żadna kobieta. Dla kogoś wydawać by się mogło, że to jest nic. Jednak śmiało można powiedzieć, że jest to wielki wynik jak na takie zaniedbane warunki. Położna nie bała się tego co powie władza. Decydowała się na otoczenie kobiet prawdziwą opieką, dzięki czemu dzieci nie stawały się przedmiotem okrutnych eksperymentów. Była podporą, była nadzieją dla wielu kobiet znajdujących się w obozie, którym niemowlęta siłą odbierano i wywożono do Rzeszy. Czasem los tych niewinnych maluszków był o wiele gorszy. Jednak położna nie opuściła żadnej kobiety, dlatego tak wiele osób darzyło ja ogromną wdzięcznością. Stanisława po wyzwoleniu obozu znalazła się na wolności i zmarła w Łodzi. “Położna z Auschwitz” Magdaleny Knedler jest jedną z najlepszych książek, które opowiadaja o tamtych czasach z perspektywy osoby, która sama chciała dzielić los innych skazanych osób.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com